Artykuły

Propagowanie zdrowego odżywiania, a właściwie zdrowego stylu życia to działania, które na stałe wpisują się w politykę naszej firmy. Prowadzimy kampanie informacyjno – edukacyjne (także dla dzieci), włączamy się w liczne akcje społeczne, organizujemy warsztaty kulinarne i sponsorujemy imprezy sportowe, jak również sami aktywnie w nich uczestniczymy.

Pływanie, koszykówka, jazda na rowerze czy bieganie to sporty najczęściej uprawiane przez naszych pracowników.  Ostatnio kibicujemy naszemu koledze – Wojtkowi Bogdanowi, który jest zapalonym maratończykiem. 3 sierpnia 2013r. brał udział w Maratonie Karkonoskim, na dystansie 42 km, który jest zaliczany do Mistrzostw Świata oraz Polski w Długodystansowych Biegach Górskich. To przede wszystkim świetna okazja do zmierzenia się z przewyższeniami, trudnym podłożem, a w tym roku także z upałem sięgającym 30 stopni w najwyższych partiach polskich Sudetów, przez które przebiegała trasa.  Tym razem impreza zgromadziła ok. 700 biegaczy, w tym zawodników z wielu krajów, także tak odległych jak Australia, USA czy RPA.

Start w Szklarskiej Porębie wymusza na uczestnikach wzmożony wysiłek, aby pokonać 800 m przewyższenia. Po wbiegnięciu na Szrenicę trasa faluje już trochę łagodniej, ale szukanie stabilnego miejsca dla kolejnych kroków jest przez większość drogi prawie nieosiągalne. Najlepsi robią to ze zwinnością kozic i poza wytrenowaniem wydolnościowym jest to źródłem ich ogromnej przewagi nad amatorami. Uczestnicy mają możliwość zobaczyć się nawzajem w pełnej krasie, ponieważ pod Śnieżką, obok domu Śląskiego, miał miejsce nawrót. Od tamtego punktu trasa biegnie tą samą ścieżką, w kierunku schroniska na Szrenicy, gdzie znajduje się meta.

- Przed samą metą zawodnicy musieli mierzyć się z wymagającym podbiegiem, który na całej długości pokonał tylko zwycięzca, Słoweniec Mitja KOSOVELJ – wspomina nasz maratończyk. Reszta musiała ulec procentom nachylenia stoku. Ale i tak dla niemałej części zawodników samo ukończenie w zakładanym czasie było niemałym osiągnięciem. Tak było również w moim przypadku. Polecam górskie biegi jako niezwykłe ciekawe połączenie sporego wyzwania sportowego z przygodą krajoznawczą.